Zima
No więc nareszcie nadeszła, oczekiwana przez wszystkich zima ;)
Punia jest wniebowzięta. Wyjątkowo spuściłem ją ze smyczy, żeby sobie pobiegała po śniegu, bo jeszcze nigdy nie miała okazji. Normalnie jej nie odpinam, ponieważ potem nie chce iść do domu i ucieka gdy próbuję ją złapać. No ale dzisiaj zrobiłem wyjątek. Biegała jak pojebana, w tą i z powrotem i jadła śnieg 8-) Zastanawiam się jak jej nie zimno w łapki, bez butów biegać godzine po zziębniętej ziemi, śniegu i wodzie i nic. Dalej zadowolona. Później ustawiała pyszczek pod wiatr i patrzyła na spadające płatki :-o
No i znalazłem sposób jak ją złapać. Wystarczy, że wejdę do sklepu, a ona wchodzi za mną, i wtedy wpada w pułapkę, bo ja tam już czekam ze smyczą gotową do zapięcia :-O

Translate this page